Recenzje,  Tureckie Seriale

Aşk 101: sztuką jest być sobą, kiedy inni ślepo podążają za tłumem [Sezon 1, Recenzja]

Podaj dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

“Aşk 101 / Love 101” to nowy turecki serial wytwórni Ay Yapim, który został zrealizowany dla platformy Netflix. W role głównych bohaterów wcielili się tutaj Mert Yazıcıoğlu, Selahattin Paşalı, Alina Boz, Kubilay Aka, İpek Filiz Yazıcı. Obok nich nie zabrakło oczywiście sławnych nazwisk – Kaana Urgancıoğlu, Pınar Denız, Müfita Kayacana oraz Bade İşçil. Czy tym razem zaserwowano nam zjadliwą i świeżą historię? Czy ten projekt może podreperować reputację Ay Yapim, która od pewnego czasu nieco kuleje?

Produkcja ta to opowieść o piątce nastolatków, z których każdy ma własną historię życiową. Osman, Eda, Sinan i Kerem to szkolne “persona non grata”. Każde z nich ma na swoim koncie pokaźną liczbę mniejszych i większych wybryków. Sprawiający problemy wychowawcze uczniowie nie są lubiani przez grono pedagogiczne, a ich największym wrogiem jest dyrektor Necdet.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Love 101” / Netflix

Akcja serialu toczy się jednocześnie na dwóch planach czasowych. Pierwszy to wydarzenia z 1998 roku, które podane zostały w formie retrospekcji. Drugi natomiast to czasy współczesne, które stanowią punkt wyjściowy całej historii. Serial otwiera scena, w której dorosła kobieta wchodzi do jakiejś starej rudery. Wraz z rozwojem spraw dowiadujemy się, kim jest ta tajemnicza blondynka, co to za miejsce i jaki ma to związek z wydarzeniami z przeszłości.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Aşk 101” / Netflix

Liceum, 1998 rok. Każdy żyje swoim życiem i martwi się tylko o siebie. Osman kręci biznesy, Eda romansuje z nauczycielem, Sinan wyobcowany żyje w swoim świecie, który umila sobie alkoholem, a Kerem po rozpętaniu bójki w trakcie meczu właśnie wyleciał ze szkolnej drużyny koszykarskiej.

Pewnego dnia w liceum ma odbyć się debata międzyszkolna. Udział w niej bierze drużyna gospodarzy oraz reprezentacja konkurencyjnej szkoły, z którą przyjechała liczna grupa wsparcia. Cwany Osman jak zwykle wykorzystuje okazję do zarobku i przyjmuje zakłady. Kerem rozbija głośnik na głowie jakiegoś lizusa. Sinan, który wybrany został do drużyny, zjawia się spóźniony i do tego pod wpływem. Kiedy wypowiadają się przeciwnicy, Eda podstępem wkrada się do pomieszczenia technicznego i zaczyna bawić się oświetleniem. Wkurza to kibiców drużyny przeciwników, którzy zaczynają insynuować sabotaż. Do akcji wkracza Necdet. Dyrektorowi udaje się opanować sytuację, jednak tylko na chwilę. Kilka minut później aula zamienia się w pole bitwy. Wolna amerykanka trwa w najlepsze. Jakby tego było mało, kurtyna na scenie zaczyna płonąć.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Aşk 101” / Netflix

Dyrektor zwołuje posiedzenie dyscyplinarne w celu wyrzucenia czwórki delikwentów. Sinan, Kerem, Osman i Eda razem czekają na decyzję. Mają już doświadczenie w tym temacie, jednak tym razem przekonani są, że zostaną wyrzuceni ze szkoły. Ratuje ich jeden głos. Łobuzy wyciągają od Işık, przedstawicielki uczniów w radzie dyscyplinarnej, że osoba, która ich uratowała to nauczycielka Burcu. Jednak ich fart nie trwa długo. Okazuje się, że Burcu dostała zgodę na przeniesienie do innej placówki, które nastąpi wraz z końcem semestru za 2 miesiące.

I tak oto biznesmen Osman, pyskata Eda, nadpobudliwy Kerem i pesymistycznie nastawiony do życia Sinan zaczynają współpracować. Dochodzą do wniosku, że jedyny sposób na zatrzymanie Burcu w szkole, to sprawienie, że zakocha się i wyjdzie za mąż za kogoś ze Stambułu. Jako że nie za bardzo znają się na tych sprawach, postanawiają poprosić o pomoc niepoprawną romantyczkę Işık. Pięcioro nastolatków po przeprowadzeniu poszukiwań stwierdza, że jedyną dobrą partią dla ich wybawicielki, będzie nowy nauczyciel, trener koszykówki, Kemal. Młodzi ludzie wcielają w życie plan, którego celem jest zbliżenie do siebie Burcu i Kemala.

Fot. Kadr z 2 odcinka “Love 101” / Netflix

Aktorsko i fabularnie

Fabuła serialu skupia się na tzw. trudnej młodzieży. Ale czy tak naprawdę te dzieciaki to trudna młodzież? No nie do końca. Płaszczyk problematycznych łobuzów, który widzą ludzie, zbudowany jest z samotności, braku wsparcia i zrozumienia. Ich zachowanie to tak naprawdę niemy krzyk o pomoc i próba zwrócenia na siebie uwagi.

Każdy z bohaterów żyje w rodzinie mniej lub bardziej niewydolnej wychowawczo. Rodzice Edy nie rozumieją jej i nie wspierają w realizowaniu swojej pasji. Dla rodziców Kerema najważniejsze jest, co ludzie powiedzą, a ich relacja z synem jest już na takim etapie, że nie potrafią już nawet ze sobą normalnie porozmawiać. Rodzicielska nadopiekuńczość i trzymanie Işık pod kloszem doprowadziło do tego, że dziewczyna żyła z lekko zakłamanym obrazem świata, opinię rodziców uważała za prawdę objawioną, nie zaznała prawdziwej przyjaźni i tak naprawdę nie mogła być sobą. Za to ojciec Osmana wydaje się być najbardziej normalny w stosunku do wszystkich wspomnianych powyżej. Wspiera on syna i jest z niego dumny. Osman wychowuje się w pełnej rodzinie, jednak widać (przynajmniej na tym etapie), że jest w bliższych relacjach z ojcem niż z matką, której widzowie nawet nie poznają.

Fot. Kadr z 6 odcinka “Love 101” / Netflix

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda u Sinana, którego historia została przedstawiona najpełniej.  W tym przypadku nie można mówić o rodzinie, a raczej o skrajnie patologicznym bliżej nieokreślonym tworze. Chłopak pozostawiony sam sobie mieszka ze schorowanym dziadkiem w starym domu, który łaskawie zostawili mu rodzice. Zarówno ojciec, jak i matka, kompletnie nie interesują się synem. Po rozwodzie oboje zdążyli już założyć nowe rodziny. Matka w ogóle nie utrzymuje z nim kontaktu, a ojciec zjawia się w domu tylko dlatego, żeby zabrać z niego rzeczy. Dysfunkcyjność otoczenia, w którym przyszło Sinanowi dorastać, bardzo się na nim odbiła. Mądry i wrażliwy chłopak, który bardzo chciał mieć normalną rodzinę, zaczął pić i przestało mu na czymkolwiek zależeć. Skrzywdzony przez los, nie zaznał miłości i nie wiedział, że można kochać bezwarunkowo. Wiele o tym bohaterze mówi scena, w której Işık odwiedza go i przynosi ze sobą jedzenie. Kiedy ten zauważa, że dziewczyna jest na niego zła, zaczyna zbierać ze stołu i z powrotem pakować przyniesione przez nią produkty, gdyż myśli, że w takiej sytuacji Işık je zabierze.

Sinan to wyobcowany, nie mogący pogodzić się ze swoim losem, Werter naszych czasów. Chłopak nie potrafi odnaleźć swojego miejsca w świecie, który go zniszczył. Bohater trochę normalności zaznaje dopiero, kiedy w jego życiu pojawiają się Osman, Eda, Işık i Kerem, a wraz z nimi cele do realizacji, przyjaźń, a nawet miłość.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Love 101” / Netflix

Spośród aktorów wcielających się w piątkę głównych bohaterów, według mnie, najlepiej wypadli Mert Yazıcıoğlu i Selahattin Paşalı. Mert idealnie wykreował postać tragiczną, która od początku gra na naszych emocjach. Szczerze mówiąc, najbardziej można zżyć się właśnie z Sinanem, który zmaga się z całą gamą przeciwności losu. Z kolei Selahattin po raz kolejny udowadnia, że gdzie nie trafi, tam czuje się jak ryba w wodzie. Lekko cwaniakowaty Osman z pragmatycznym myśleniem i orzechami w kieszeni to złoto, miód i diamenty.

Najsłabszym ogniwem w składzie aktorskim jest zdecydowanie Kubilay Aka. Choć pasuje do swojej roli, to nie za bardzo kupuje Kerema w jego wykonaniu. Kubilay zagrał tutaj postać, która niewiele odbiegała od tego, co serwuje nam od pewnego czasu w serialu „Çukur”. Odniosłam wrażenie, jakby w ogóle spoczął na laurach i nie starał się podać widzowi czegoś nowego.  Można powiedzieć, że powoli ulega zaszufladkowaniu jako człowiek typowo od ról agresywnych buntowników.

Fot. Kadr z 5 odcinka “Love 101” / Netflix

Obok trosk i zmartwień nastolatków równocześnie rozpędu nabiera relacja Kemala i Burcu. Kemal to były koszykarz, którego kariera została zakończona przedwcześnie z powodu kontuzji. Na pierwszy rzut oka charyzmatyczny mężczyzna jawi się jako zgorzkniały buc, jednak z czasem pokazuje swoją ludzką stronę. Nic więcej o nim nie wiadomo, bowiem scenariusz kompletnie pomija tło tej postaci. Natomiast Burcu to nauczycielka z pozytywnym podejściem do życia, która jako jedyna nie postrzega swoich uczniów przez pryzmat ich zachowania. Wraz z rozwojem akcji przy pomocy łobuzów drogi tych dwojga coraz bardziej się do siebie zbliżają. Jednak okazuje się, że w tej historii jest jeszcze pewna przeszkoda –  Tuncay, narzeczony Burcu.

Kaan Urgancıoğlu i Pınar Deniz jako para, mimo sporej różnicy wieku, wypadają świetnie. Emanują energią, którą z poziomu widza można poczuć. Oczywiście, nie jest to żadne zaskoczenie. Jak powszechnie wiadomo Kaan to już najwyższa półka aktorów, zaś Pinar cały czas pnie się w górę po szczeblach kariery. Nie ma także co ukrywać, że z Urgancıoğlu miałam chwilami pewien problem. Było kilka takich scen, w których z serialowych zaświatów odzywał się Emir Kozcuoğlu.

Fot. Kadr z 4 odcinka “Love 101” / Netflix

Kilka słów o całości

„Love 101” to produkcja, której istotą problemu nie są o tyle losy młodzieży, co konsekwencje ich wyborów. Pierwszy sezon tak właściwie można potraktować jako wstęp do właściwej historii, która zwieszona jest gdzieś w czasoprzestrzeni między wydarzeniami ukazanymi w ostatnim odcinku, a wejściem kobiety do rozpadającej się rudery.

Dwie linie czasowe to most łączący przeszłość z teraźniejszością. Zabieg, który początkowo wydaje się być wykorzystany tylko dlatego, aby uatrakcyjnić formę podania fabuły, z biegiem czasu zyskuje na znaczeniu. Dowiadujemy się, że tajemnicza blondynka to Işık, która powróciła do starego domu Sinana, aby spełnić swoje urodzinowe życzenie sprzed 20 lat i spotkać się ze starymi przyjaciółmi. Kobieta wysyła do nich listy i czeka, a zaciekawiony widz ma czekać razem z nią. Przyjdą czy nie przyjdą? A jeśli przyjdą, to czy przyjdą wszyscy? Jak zmienili się przez lata? Czym się teraz zajmują? Na te i inne pytania mają odpowiedzieć nam wydarzenia osadzone we współczesności.

Fot. Kadr z 7 odcinka “Love 101” / Netflix

Za scenariusz „Aşk 101” odpowiada Meriç Acemi. Scenarzystka wskrzesiła tutaj klimat swojej innej hitowej produkcji, co w połączeniu ze standardami platformy Netflix  zaowocowało tym, że dostaliśmy serial, w którym trudno doszukać się tureckich klimatów. Gdyby wyciąć sceny, w których bohaterowie jedzą typowo tureckie dania, to równie dobrze można by powiedzieć, że miejscem akcji jest jakaś nadmorska mieścina w Ameryce, a nie Stambuł.

Po obejrzeniu tej produkcji odnoszę wrażenie, że naprawdę dużym problemem tureckich producentów jest nieumiejętne oddawanie realiów II poł. XX wieku. „Love 101” w tym aspekcie podzieliło losy „Kurşun” i „Bir Deli Rüzgar”. Zamiast cofania się wraz z retrospekcjami o 20 lat czułam się tak, jakby wszystko miało miejsce teraz, tylko ktoś po prostu narzucił na to delikatną poświatę szarości w montażu i pozabierał smartfony bohaterom. Klimatu końca lat 90 nie podkreśla również ścieżka dźwiękowa, która mogłaby być lepiej dobrana. Spora ilość anglojęzycznych utworów powoduje, że serial bardziej traci, niż zyskuje. Miejscami aż prosiło się o tureckie piosenki z tamtego okresu. Im dalej oglądałam, tym bardziej miałam ochotę wysłać twórców na korepetycje do MF Yapim, które jest mistrzem w wyszukiwaniu starych perełek.

Fot. Kadr z 6 odcinka “Love 101” / Netflix

„Aşk 101” to serial młodzieżowy, który może obejrzeć każdy i nie będzie za bardzo się nudził. Akcja toczy się żwawym tempem, a współczesność sprawie przemyka między przeszłością. Ta licząca 8 odcinków opowieść wzrusza, bawi i zmusza do refleksji. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych produkcji, które wyszły spod szyldu Ay Yapim w ciągu ostatnich dwóch lat. Czy jest to serial, który może podbić rynek międzynarodowy? Trudno powiedzieć. Na pewno nie jest to na tyle mocna pozycja, aby móc przebić się przez tonę innych, które oferuje Netflix i zainteresować widza zagranicznego, który na co dzień nie gustuje w tureckich serialach. Uważam jednak, że nie jest to też produkcja, która nie zasługuje na sekundową wzmiankę w zapowiedziach kwietnia, napisanie choćby jednego postu w mediach społecznościowych, czy wrzucenie zwiastuna na kanał youtube.


Podaj dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

komentarze 3

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *