Recenzje,  Tureckie Seriale

Şahin Tepesi: Na tym świecie nie istnieje coś takiego jak niewinność [Recenzja]

Podaj dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

„Şahin Tepesi” to serial produkcji Ay Yapim z 2018 roku, w którym główne role powierzono Zerrin Tekindor i Ebru Özkan. W obsadzie obok nich znaleźli się m.in. Boran Kuzum, Aybüke Pusat, Leyla Tanlar, Murat Aygen, İlhan Şen, a w folelu reżysera zasiadła Hilal Saral.

Pierwsze skrzypce w tej historii grają dwie silne kobiety – Tuna Akdora i Melek Özden. Pierwsza to typowa choleryczka, która lubi mieć wszystko i wszystkich pod kontrolą. Druga natomiast jest cichą, ugodową, ale jednocześnie upartą osobą. Między przybranymi siostrami nie panują dobre relacje, co ściśle związane jest z wydarzeniami z przeszłości.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

Przeszłość, która zmieniła wszystko

Początki historii Melek i Tuny, które sięgają dzieciństwa, poznajemy dzięki retrospekcjom. Ojcowie dziewczynek są dobrymi przyjaciółmi. Nie stanowi to jednak przeszkody dla ojca Melek, Mithata Şahina, aby wdać się w romans z żoną swojego najlepszego przyjaciela. Pewnego dnia podczas zabawy w ogrodzie Melek przypadkiem nakrywa ojca na obściskiwaniu się z matką Tuny. Mała dziewczynka nieco później mówi o tym wujkowi, który wkrótce potem zabija swoją żonę i sam popełnia samobójstwo. Po śmierci rodziców Tuna i jej młodsza siostra zostają adoptowane przez Mithata. Od tego momentu Melek, Tuna i Ceylan stają się siostrami.

Kilka lat później dochodzi do pewnego nieporozumienia. Tuna, będąc zazdrosną o Demira, wykorzystuje sytuację. Kobieta doprowadza do tego, że Melek zostaje obarczona winą za czyn, którego nie popełniła. Mithat w efekcie zaistniałych okoliczności wyrzuca córkę z domu i odbiera jej prawo do rodzinnego majątku, a Demir się od niej odwraca. Wkrótce potem Tuna wychodzi za mąż za byłego ukochanego Melek i wraz z mężem przejmuje prowadzenie rodzinnego interesu.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

Mijają lata. Melek wraz z dziećmi mieszka w Izmirze, gdzie prowadzi mały sklep. Jej mąż zmarł i pozostawił po sobie długi, które kobieta w miarę możliwości stara się spłacać. Jednak sytuacja jest na tyle zła, że rodzina nie jest w stanie terminowo uiszczać opłaty czynszowej za wynajem lokalu, co generuje wiele nieprzyjemności. Oczywiście, dzieci również dokładają Melek zmartwień. Cem rzucił szkołę i od tego momentu nie znalazł jeszcze pracy, dlatego całymi dniami przesiaduje u matki w sklepie, rzekomo jej pomagając. Verda zaś studiuje na uniwersytecie, a do tego jest zapaloną ekolożką i obrończynią praw zwierząt. Bierze udział w niemalże każdej demonstracji, w skutek czego matka często odbiera ją z komisariatu.

Tuna wraz z rodziną nadal mieszka w Stambule i prowadzi firmę. Marka Şeb-i Verda, która dała początek ogromnemu przedsiębiorstwu, jakim jest obecnie holding Şahin, od pewnego czasu przynosi tylko straty. Mimo to Mithat, który stworzył tę markę, nie chce wyrazić zgody na jej sprzedaż zagranicznym inwestorom. Z tego powodu między Tuną a wujkiem wiele razy dochodziło już do sprzeczek. Relacje w rodzinie kobiety też nie wyglądają najlepiej. Jej małżeństwo od dawna jest farsą, a dzieci też powoli wymykają się spod kontroli. Syn Efe zmienia dziewczyny jak rękawiczki, zaś córka Deniz ukrywa przed matką fakt, że spotyka się z Mete, synem tutejszej służby.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

Pewnego wieczoru Deniz i Mete urządzają sobie schadzkę w starym domu wuja. Mithat, który po kolejnej kłótni z Tuną wyszedł, aby ochłonąć, nakrywa młodych zakochanych. Mężczyzna wścieka się. Dochodzi do szarpaniny. Deniz tak niefortunnie popycha wujka, że mężczyzna uderza głową o rant mebla i traci przytomność. Dziewczyna myśląc, że go zabiła, odsyła Mete, a sama biegnie po pomoc do matki. Kiedy Tuna dociera na miejsce zdarzenia jest w ogromnym szoku. Nie ma kompletnie pomysłu, co zrobić, aby uchronić córkę przed spędzeniem wielu lat w więzieniu. Kobieta decyduje się na desperackie rozwiązanie. Razem z córką zanoszą ciało wuja na pobliski pomost i stamtąd wrzucają je do jeziora.

Melek przez lata ukrywała przed mężem i dziećmi fakt, że jej ojciec żyje i jest właścicielem wielkiego holdingu. Verda i Cem dowiadują się o tym dopiero w momencie, kiedy Tuna informuje kobietę o śmierci ojca. Dzieci mają pretensję do matki, że zataiła to przed nimi. Za kilka dni ma odbyć się pogrzeb, dlatego Melek wraz z dziećmi jedzie do Stambułu. Po latach nieobecności przekracza próg rodzinnego domu, gdzie na każdym rogu kryją się demony przeszłości. Oczywiście, jej przyjazd nie jest na rękę Tunie. Akdora, która ma obsesję na punkcie męża, martwi się zarówno o niego, jak i o utratę majątku. Jednak jej głównym zmartwieniem jest teraz to, że Özden w każdej chwili może odkryć prawdę o okolicznościach śmierci jej ojca.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

Aktorsko i fabularnie

Kobiety w tureckich serialach to temat rzeka. Jedne robią za słodkie idiotki, inne wypłakują hektolitry łez. Bardzo często są popychadłami dla swojego męża/ojca/brata (niepotrzebne skreślić) i stają się ofiarami przemocy. Potrafią też latami czekać na tego jedynego, który x lat temu pojawił się w ich życiu, ale w skutek różnych zbiegów okoliczności ich drogi się rozeszły. Właśnie takich bohaterek nie znajdziemy w ” Şahin Tepesi”. Produkcja ta nie powiela powszechnie przyjętego obrazu kobiety – ofiary losu. W tej historii to Tuna i Melek rozdają karty. Można powiedzieć, że reszta bohaterów jest dla nich tłem, uzupełnieniem, swego rodzaju ozdobnikiem.

Tuna Akdora to choleryczka, która musi mieć pod kontrolą wszystko i wszystkich. Jeśli zechce, pozbywa się dziewczyny syna. Jeśli zechce, przykręca śrubę mężowi (którego i tak trzyma już pod pantoflem). Zdanie “W tym brutalnym świecie nie ma miejsca dla tchórzy”, które z rozbrajającą szczerością wypowiada w jednej z rozmów z Melek, można uznać za kwintesencję tej postaci. Ta kobieta zrobi wszystko, aby tylko osiągnąć swój cel. Bez skrupułów wykorzystuje władzę i znajomości, aby tylko uprzykrzyć innym życie. Tuna przed laty odebrała Melek ukochanego mężczyznę, ojca i rodzinny majątek, jednak nie można powiedzieć, że zrobiła to z obawy o swoją przyszłość, a raczej był to jej kaprys, chęć posiadania. Oczywiście, przyszło jej za to zapłacić odpowiednią cenę – od lat tkwi w małżeństwie, w którym nie istnieje coś takiego jak miłość. Jej ekstrawagancki wygląd, wyniosłość i majestatyczność sprawiają, że wokół niej roztacza się mroczna aura tajemniczości.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

Zupełnie inną osobą jest Melek Özden. Spokojna, opanowana, uległa, szukająca rozwiązań problemów na drodze kompromisu, jednak jednocześnie uparta i zdeterminowana. Kobieta uporała się z demonami przeszłości, choć o nich nie zapomniała. Chcąc odciąć się od przeszłości, nie powiedziała mężowi i dzieciom, że jej ojciec żyje. Dopiero śmierć Mithata zmusiła ją do wyjawienia tej tajemnicy. Udało jej się uwolnić od uczucia do Demira i rozpocząć nowe życie. Özden nigdy nie miała łatwo. Najpierw straciła matkę, potem wydarzył się incydent, a kiedy sądziła, że w końcu udało się jakoś ułożyć życie, zmarł jej mąż i na dodatek pozostawił po sobie długi. Melek ma swoją dumę i godność. Kiedy dowiedziała się, że to Tuna przed laty przyczyniła się do wyrzucenia jej z domu, postanowiła przyjąć należny jej spadek i wraz z dziećmi przenieść się do Stambułu na stałe. Tym samym z jednej strony utarła nosa Akdorze, ale z drugiej dołożyła sobie więcej problemów.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

“Trzecią stroną” tego sporu jest Demir Akdora. Mężczyzna po śmierci rodziców mógł studiować dzięki stypendium ufundowanym przez Mithata Şahina, a później dość szybko odnalazł się w towarzystwie z wyższych sfer. Po odejściu Melek uległ Tunie i ożenił się z nią, choć tak naprawdę nigdy jej nie kochał. Akdora tak naprawdę nie wie, czego chce. Z jednej strony słucha się żony, z drugiej spotyka się z modelkami, a z trzeciej próbuje pomóc Özden i podświadomie ma nadzieję na odzyskanie byłej ukochanej. Niby jest dorosłym człowiekiem, ale ta dorosłość w jego wykonaniu wygląda słabo.

Efe Akdora i Verda Özden. Chłopak, który urodził się ze srebrną łyżeczką w ustach, zmieniający dziewczyny jak rękawiczki, pewny siebie, świadomy swojej pozycji i miłośniczka zwierząt, buntownicza, pyskata dziewczyna, która mówi prosto z mostu, co myśli. Dwa różne charaktery, dwie różne osobowości. Ich drogi krzyżują się ze sobą, kiedy Verda przyjeżdża wraz z matką i bratem do Stambuł. Córka Melek początkowo dość chłodno traktuje przyszywanego kuzyna. Ten zaś sprawia wrażenie, jakby fascynowała go jej niedostępność. Od słowa do słowa, od czynu do czynu, w końcu między młodymi zaczyna rodzić się uczucie.

Fot. Kadr z 2 odcinka “Şahin Tepesi”

Na nieco dalszym planie przenikają się losy Deniz, Mete i Cema. Deniz to młoda, bardzo wrażliwa, niepoprawna romantyczka. Wychowana pod kloszem nadopiekuńczej matki, do feralnego wieczoru praktycznie nie zaznała prawdziwego życia z problemami. Wszystko podawano jej na tacy, podtykano pod nos, chuchano i dmuchano. Po tym, co się wydarzyło, dręczą ją wyrzuty sumienia. Ma bardzo słabą psychikę i dochodzi do tego, że zaczyna bać się swojego cienia.

Córka Tuny jest również bardzo naiwna. Wdając się w romans z synem służących, nie liczyła się z ewentualnymi konsekwencjami, a prędzej czy później i tak nie skończyłoby się to dla niej zbyt dobrze. Dziewczyna naiwnie wierzyła w szczerze intencje Mete, któremu tak naprawdę chodziło nie tyle o miłość, co o wejście do bogatej rodziny. Gdy wydarza się wypadek, chłopak wykorzystuje okazję. Nagrywa telefonem moment, kiedy Deniz i Tuna wyrzucają Mithata do jeziora, a następnie, gdy Deniz chce się rozstać zaczyna szantażować ją tym nagraniem. Syn prostych służących okazuje się kanalią o psychopatycznych ciągotach. Jest gotowy na wszystko, byle zdobyć to, co chce. Nie boi się nawet postawić Tunie, która musi się z nim użerać, odkąd wie, że i on był świadkiem całego zajścia.

Fot. Kadr z 1 odcinka “Şahin Tepesi”

Przypadek sprawia, że między wyżej wspomnianą dwójką pojawia się Cem. Syn Melek, który najpierw coś robi, a potem myśli, często wpada w kłopoty. W Izmirze zalecał się do córki sąsiadów i w ten sposób ściągnął na swoją głowę jej psychicznego brata. Zamiast pomóc matce, przysparza jej tylko trosk i problemów. Zbytnio nie przejmuje się śmiercią dziadka. Odbiera ją jako szansę na szybkie wzbogacenie się i nawet się z tym nie kryje. Jego znajomość z Deniz zaczyna się dość niepozornie. Później ona pożycza mu samochód, on w ramach rewanżu obija gębę Mete. Nieświadomy tego, że jest to relacja z góry skazana na porażkę, angażuje się w nią coraz bardziej, by na końcu spotkać się ze ścianą.

Fot. Kadr z 5 odcinka “Şahin Tepesi”

W tle tych wszystkich poplątanych relacji mamy jeszcze dwie osoby – Ceylan Topçu, młodszą siostrę Tuny, oraz Erkana Sarpkaya, prawnika Mithata Şahina. Ceylan nie do końca orientuje się w tym, co się wokół niej dzieje, na przykład, nie zna prawdziwego powodu śmierci swoich rodziców. Kobieta od dłuższego czasu podkochuje się w Erkanie, który jest niezwykle charyzmatycznym mężczyzną z zasadami. Jednak ich ewentualny związek pozostawał w sferze marzeń, ponieważ Sarpkaya był żonaty, a kiedy w końcu się rozwiódł, nadzieje Ceylan przekreśliło pojawienie się Melek. Między kobietami panują dobre relacje, jednak zostają one zaburzone, kiedy Erkan jasno daje do zrozumienia Topçu, że nie jest nią zainteresowany.

Tak dobrze skompletowaną obsadę, z którą ma się do czynienia w przypadku „Şahin Tepesi”, chciałabym oglądać zdecydowanie częściej. Od tych, od których miał emanować chłód zła, emanował… Od tych, których miało bić ciepło, biło, a ci, którzy mieli budować tło, budowali je. Czy to w przypadku scen w duetach, czy zbiorowych, czy indywidualnych emocje wylewały się z ekranu. Zerrin Tekindor i Ebru Özkan Saban jako ścierające się ze sobą przybrane siostry o odmiennych charakterach, które łączy wspólna przeszłość, wypadły bardzo dobrze. Oczywiście, nie bez znaczenia był tutaj również ich fizyczny wygląd, który uwydatniał różnice między nimi. Jedyne co może tutaj trochę drażnić, to ponowne wykorzystanie “szablonu Kleopatry”, jeśli chodzi o stylizacje Zerrin. Jak wcześniej nie było mi po drodze z Boranem Kuzumem i Aybüke Pusat, tak tutaj naprawdę wypada docenić ich kreacje. Energia tej pary w połączeniu z wizją scenarzysty zaowocowała tym, że w efekcie jako widzowie otrzymaliśmy świetnie napisane i zagrane sceny flirtu. Z pozostałej ekipy na szczególną uwagę zasługuje İlhan Şen, który grając w tej produkcji był niemalże nikomu nieznany. Jako młodszy czarny charakter pokazał, że ma potencjał i zadatki na naprawdę dobrego aktora.

Fot. Kadr z 6 odcinka “Şahin Tepesi”

Kilka słów o całości

“Wzgórze sokoła” to remake amerykańskiej opery mydlanej “Falcon Crest” (1981-1990). Niestety, serial nie podzielił losu swojego pierwowzoru i nie zagościł w ramówce na dłużej (o zostaniu hitem nawet nie wspominając). Produkcja z powodu niskich reytingów zakończyła przedwcześnie swój żywot na 6 odcinku. Jednak nie oznacza to, że jest to serial niewarty uwagi.

Scenariusz “Şahin Tepesi” zawiera w sobie ogromne pokłady potencjału, którego spokojnie wystarczyłoby na dwa porządne sezony. Motyw przewodni w postaci sekretu z przeszłości, który nieodwracalnie zmienił losy powiązanych z nim osób, to solidny fundament całej historii. Echo wydarzeń sprzed lat słychać nie tylko w życiu Melek, Tuny, czy Demira, ale również ich dzieci. Grzechy przodków wleką się za bohaterami i praktycznie każde pokolenie płaci za nie pewną cenę.

Ogromnym plusem tej produkcji jest brak typowej głównej pary, której problemy miłosne i starcia z wredną teściową przysłaniałyby wszystko inne. Wątki romansowe toczą się tutaj swoim torem i nie są głównym czynnikiem determinującym postępowanie bohaterów. Niskie reytingi wymogły na twórcach dużą elastyczność scenariusza i szybkie tempo rozwoju akcji. Aczkolwiek być może to własnie dzięki tej elastyczności Melek Gençoğlu udało się “uratować” serial i zrobić (w miarę możliwości) sensowny finał.

Od strony realizacyjnej ten serial Ay Yapim to prawdziwa perełka wśród morza zwyczajności. Wszelkie “ale”, które można mieć do scenariusza, rekompensują walory wizualne i słuchowe. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj czołówka, która bez wątpienia jest jednym z najlepszych spośród powstałych w ciągu ostatnich 5 lat. Hilal Saral w przypadku “”Şahin Tepesi” udało się stworzyć to, za co wielu uwielbia jej produkcje – niepowtarzalny klimat. Stylizacje, wystrój wnętrz, świetne kadry, muzyka i kolorystyka w połączeniu okolicznościami fabularnymi dały mroczny, ciężki, przesycony emocjami klimat, który wciąga i wbija w fotel.

“Wzgórze sokoła” przebija klimatem, harmonią obsady i jakością realizacyjną nie jeden turecki serial, który doczekał się dwóch sezonów. Szkoda, że produkcja ta nie zagościła dłużej na ekranach, bo bardzo prawdopodobne, że mogłaby przynieść Hilal i Ay Yapim kolejną (przynajmniej) nominację do międzynarodowej nagrody Emmy. Z resztą, to nie jest serial, który można dobrze opisać słowami, trzeba go po prostu obejrzeć. Polecam z całego serduszka.


Podaj dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

komentarze 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *