Ludzie,  Wywiady

Taner Ölmez: Mdleję na widok krwi [Wywiad dla Hürriyet, wrzesień 2019]

Podaj dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Taner Ölmez polskim widzom znany jest przede wszystkim z serialu “Wspaniałe stulecie: Sułtanka Kösem”, gdzie wcielił się w rolę sułtana Imperium Osmańskiego Osmana II. Tureckiego aktora obecnie możemy oglądać w serialu “Mucize Doktor” (“Cudowny lekarz”), który jest jednym z najpopularniejszych tureckich seriali tego sezonu. Poniżej zamieszony wywiad pochodzi z września tego roku.

Jego kręcone włosy i oliwkowe oczy niszczą klasyczne postrzeganie celebrytów w telewizji. Przez wiele lat mieszkał ze starszym bratem w różnych domach i nie widywał się z nim. Niezwykła historia, która zaczyna się w Dersim, a kontynuuje w Stambule, zadziwi czytelników. Spotkaliśmy się z Tanerem Ölmezem, który obecnie gra lekarza ze spektrum autyzmu w serialu “Mucize Doktor” i rozmawialiśmy o jego przygodach. Podsumowanie jego słów można ująć w zdaniu “Nie jestem biegaczem na 100 metrów, jestem maratończykiem”.

Serial “Mucize Doktor” to jeden z najbardziej udanych seriali tego sezonu. Co wyróżnia go na tle innych seriali?
Nie ma bogatego chłopaka i biednej dziewczyny. Nasz serial nie porusza wątków mafijnych i kryminalnych. Nie pokazujemy przemocy, strzelania, broni. Mamy już dość oglądania tego samego.

W porządku. A co ty chcesz oglądać?
Nie wiem, jak pan, ale ja tęsknię za naiwnością. Nasz serial opowiada niezwykle naiwną historię. Podnosimy świadomość ludzi.

Czy celem serialu powinno być podnoszenie świadomości?
Tak, to, co oglądamy, powinno skłonić nas do myślenia, uświadomić nam coś. Na przykład, niektóre seriale pokazują przemoc wobec kobiet. Jeśli ktoś z widzów cierpiał lub jest zmęczony oglądaniem tego, może obejrzeć nasz serial i podziwiać naiwność. W życiu musi być coś dobrego.

Teraz stałeś się jednym z najpopularniejszych aktorów tego sezonu. Jedną z twoich pierwszych ról, była w rola w serialu “Kapalıçarşı”, gdzie grałeś dostawcę herbaty. Czy wtedy marzyłeś o takim położeniu, w jakim jesteś teraz? 
Tak, jak powiedziałeś, grałem w serialu “Kapalıçarşı”, ale wtedy jednocześnie grałem w teatrze. Stałem się popularny dzięki roli w “Medcezir”. Potem pojawiły się oferty z podobnymi rolami, ale nie chciałem oddawać całego siebie i postaci, które gram, w ręce ludzi jako ciasto. Przy odpowiednim projekcie chciałem, aby widz powiedział: “Ten chłopak jest aktorem”, ponieważ bardzo poważnie podchodzę do mojej pracy. Nie jestem biegaczem na 100 m, jestem maratończykiem. Dlatego pozostałem zdrowy fizycznie i psychicznie i patrzyłem w przyszłość.

Fot. Taner Ölmez w sesji dla magazynu Hürriyet
[www.hurriyet.com, data dostępu: 29.12.2019]

Jak opiszesz swojego bohatera tym, którzy nie oglądają twojego serialu? 
To ktoś nie ogląda naszego serialu? Wszyscy go oglądają (Śmieje się)!

Pozwól, że zapytam. Po raz pierwszy w historii tureckiej telewizji głównym bohaterem jest osoba z autyzmem. Czy byłeś przerażony, kiedy wziąłeś do ręki scenariusz?
Nie. Powiedziałem producentom: “Za zgodą Allaha, proszę was, chcę zagrać tego chłopaka. Jeśli wybierzecie kogoś innego, to niech on pracuje z chorymi i ich krewnymi, a nie reżyserem i scenarzystami. Ponieważ nie powinien krzywdzić tych dzieci, ich rodzin i sąsiadów.

Jak przygotowywałeś się do tej roli?
Szekspir powiedział: “Podnieście rękę w powietrze, pozostawcie wszystko uczuciu.” Wszystko powinno być jasne i nie zawierać w sobie przesady. Dlatego spotykałem się z ludźmi z autyzmem. Poszedłem do ich domów, do ich pokoi. Kiedy byliśmy razem, nie rozmawiałem z nimi, nie przyglądałem się im uważnie, nie patrzyłem im w oczy. Myślałem o tym, żeby im nie przeszkadzać. Obserwowałem ich, znajdując się wśród nich, jakbym był jakimś przedmiotem, czy rośliną. 

Co wtedy czułeś?
Są tacy, którzy są w bardzo złym stanie i tacy, którzy są w dobrym. Przez większość czasu moje gardło było ściśnięte i doszedłem do momentu, w którym chciałem tylko płakać. To taka delikatna sprawa. Ale oni są tacy naiwni, wrażliwi, wyjątkowi i bardzo mili. Oprócz tego, kiedy przygotowywałem się do roli, zwróciłem się do kilku specjalistów i rozmawiałem z nimi. Dużo czytałem. Pracowałem z trenerem. Naśladuję wiele osób, ale nie sądzę, żebym kogoś uraził.

Postać, którą grasz w serialu ma zespół Sawanta. Czym różni się on od autyzmu?
Istnieją różne poziomy autyzmu. Zespół Sawanta występuje bardzo rzadko. Krótko mówiąc, osoba obdarzona jest specjalnymi umiejętnościami. Nie może w ogóle korzystać z jednej strony mózgu, ale w pełni wykorzystuje drugą.

Podobno mdlejesz, kiedy widzisz krew. To prawda?
Tak. Nie mogę patrzeć na krew, nie mogę tego znieść. Na przykład, kupiłem nowy nóż, który miał bardzo ostre ostrze, jak brzytwa, i skaleczyłem się w palec. Natychmiast usiadłem na podłodze, ponieważ wiem, że upadnę i stracę przytomność. Powiedziałem do mojej dziewczyny: “Przynieść coś słodkiego”. Byłem w stanie dojść do siebie i wstać, dopiero po zjedzeniu słodyczy.

Czy nie jest dla ciebie wyzwanie przy pracy nad serialem?
Hakan, to jest serial! Nie mamy nic wspólnego z krwią. Widzisz syrop, sok wiśniowy. Piję je. (Śmieje się)

Pochodzisz z Dersim. Jak ci się tam żyło?
Było tam cudownie. To była prawdziwa wioska z domami wykonanymi z cegły mułowej. Nauczyłem się od nich czegoś nowego. Potem przeprowadziłem się do Stambułu, żeby rozpocząć studia.

Dobrze, a jaka jest twoja rodzina?
Mój ojciec jest rzeźnikiem, a matka gospodynią domową. Mam starszego brata. Przez pewien czas moja rodzina mieszkała za granicą. Wtedy odbijałem się do nich jak piłka…

Co to znaczy?
Latem jechałem z babcią do wioski i pracowałem w sklepie spożywczym. Potem zimą wracałem do Stambułu. Mieszkałem z babcią w Halıcıoğlu.

A gdzie był twój brat, kiedy byłeś ze swoją babcią?
Mój brat i ja nie widzieliśmy się przed wiele lat. Różnica między nami wynosi 8 lat. Kiedy po raz pierwszy mnie zobaczył, miałem 4 lata.

Dlaczego dorastaliście, nie widząc się?
Rodzice mamy i taty mieszkają daleko od siebie. Jeden z nas mieszkał u babci (od strony mamy), a drugi z babcią i wujkiem (od strony taty). Żyliśmy w różnych rodzinach i dlatego nie mogliśmy się widzieć. W dzieciństwie mój brat był na mnie zły. Ale kiedy zobaczył mnie pierwszy raz, powiedział: “Kędzierzawy, jesteś taki słodki. Teraz naprawdę cię kocham”. Następnie potraktowaliśmy to, co przeszliśmy, jako doświadczenia i bardzo się pokochaliśmy.

Twoi rodzice byli jeszcze za granicą, kiedy to się stało?
Wrócili, ale z powodu ich nieobecności i okoliczności życiowych nadal mieszkałem z babcią. To, czego doświadczyłem, nie traktuje jako trudności, ponieważ moja babcia była moim opiekunem.

Babcia chciała, żebyś został aktorem?
Chciała, żebym grał w teatrze. Miała chorobę Alzheimera. Nazywałem ją “mama”. Zabierałem ją na swoje wszystkie teatralne przedstawienia i mówiłem: “Mamo, usiądź tutaj, nie wstawaj. Będę na scenie i będę się tobą opiekował. Po przedstawieniu sala stawała się pusta. Co ciekawe, ona siedziała tam, gdzie ją zostawiłem i patrzyła na scenę. Oni są jak dzieci. To złożona choroba.

Czasami jeździsz do Dersim?
Kilka lat temu pojechałem w tamte strony, aby kręcić film i zatrzymałem się w wiosce. Nikt tam nie został, moi przyjaciele się rozjechali. Kiedyś było tam bardzo pięknie. Młodzi ludzie spotykali się na moście we wsi.

Fot. Taner Ölmez w sesji dla magazynu Hürriyet
[www.hurriyet.com, data dostępu: 29.12.2019]

Jak ważne są wzrost i ładny wygląd na ekranie?
Ekran telewizyjny uwielbia pięknych ludzi, ale też i serce. Same piękne oczy, brwi, tutaj nie działają.

Wszedłeś w ten sektor ze względu na swoje serce czy piękno?
Ja też jestem piękny. Dlaczego mnie o to pytasz? (Śmieje się)

Źle mnie zrozumiałeś… Wiesz, że są pewne standardy, jeśli chodzi o wygląd znanych osób na ekranie telewizora: muskularne ciało, wysoki wzrost, piękny kolor oczu… Przełamałeś takie postrzeganie głównych bohaterów?
Myślę, że jestem w tym pionierem i to jest sukces. Mam nadzieję, że podejście kanałów i producentów zmieni się, będą mówić: “Weźmy tych chłopaków na zdjęcia próbne, są bardzo dobrzy, mają ogień. Tacy chłopcy spisali się znakomicie w “Mucize Doktor”. Możemy zrobić to samo, prawda?”.

Jesteś apolityczny?
Nie śledzę informacji codziennie. Ale nie chcę też zbyt wiele mówić o polityce w Turcji.

Jako młody aktor jesteś dobrym obserwatorem. Jak postrzegasz społeczeństwo?
Myślę, że ta ziemia jest trochę smutna. Żyjemy na terenie o bardzo pięknej, ale jednocześnie bardzo złożonej geografii. Woda wcale się nie zatrzymuje. Na przykład, w krajach skandynawskich nie ma tylu zamieszek, co u nas. Mamy ich za dużo i nigdy się nie kończą. W całej historii zawsze zapobiegano dobrym rzeczom. Żal mi naszego kraju.

Co sądzisz o zaangażowaniu RTÜK w technologię cyfrową i cenzurę?
Będąc widzem, denerwuję się. Cenzura rozrywa mnie na kawałki. W telewizji używa się broni, kobiety są bite, pali się papierosy. Czy to na nas ma wpływ? Nie sądzę, że wpływa na nas scena z papierosem czy pocałunkiem. Tak naprawdę to, co jest zabronione, a co nie jest zabronione, nie jest jasne. Więc jak mogę być zadowolony z takiej historii? Po prostu jest mi smutno, że tak to wygląda, ale mam nadzieję, że wszystko zmieni się na lepsze.

Fot. Taner Ölmez w sesji dla magazynu Hürriyet
[www.hurriyet.com, data dostępu: 29.12.2019]

Nie dziw się, że znam pieśni ludowe.”
Grałem w musicalu w teatrze Semaver Kumpanya. Nie pozwolono nam na śpiewanie z playback’u, dlatego śpiewaliśmy na żywo. Po pewnym czasie wszystko się rozrosło, a my nagraliśmy to, co zrobiliśmy i umieściliśmy na Youtube. Nasza grupa na WhatsApp została nazwana “Barabar”. Nazwę zachowaliśmy, ponieważ podoba nam się jej brzmienie. Jestem wokalistą. Śpiewam pieśni ludowe w zachodnich aranżacjach. Zmieniam muzykę, ale nie ranię tekstu. Pochodzę z alewisjkiej rodziny z Dersim, gdzie zawsze towarzyszyła nam taka muzyka. Leciała w radiu, które mieliśmy w kuchni i w salonie. Zawsze słyszałem pieśni ludowe. One ciągle grały w mojej głowie. Więc nic dziw się, że je znam.

“Czasami trzeba milczeć.”
Taner Ölmez określa miłość jako iskrę: “Nie widzisz siebie z różnych stron. Jesteś entuzjastą. Idę za osobą, którą kocham, gdziekolwiek ona chce”. Podkreśla, że ich głównym tematem rozmowy z aktorką Ece Çesmioglu nie jest sztuka: “Nie jestem bardzo rozmowną osobą. Czasami myślę, że trzeba się milczeć”.

Oryginalny tekst wywiadu dla portalu www.hurriyet.com.tr [dostępny tutaj].



Podaj dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *