Recenzje,  Tureckie Seriale,  Wspomnień czar

“Zengin ve Yoksul”: na bogato czy bieda z nędzą? [Recenzja]

Podaj dalej

Bogaci, biedni i ten trzeci

Berrin i Meral to kuzynki żyjące w dwóch różnych światach.  Berrin mieszka w biednej dzielnicy wraz z mężem Velim oraz dwiema córkami – Aysel i Nihal. Meral mieszka w bogatej dzielnicy, w wielkiej willi ze swoim mężem Azizem, teściową Nefise i córką Aleyną.

Meral mieszka w wielkiej willi razem ze swoim mężem Azizem, córką Aleyną i teściową Nefise. Kobieta prowadzi luksusowe życie. Nie dba o pieniądze, ponieważ jej mąż ma ogromną firmę. Stara się pomagać swojej kuzynce finansowo, ale też z dobrego serca przekazuje jej rzeczy, których już nie potrzebuje. Takie zachowanie żony nie podoba się Azizowi, który uważa Berrin i jej rodzinę za żerujące na nim pasożyty. Aziz jest bezwzględnym człowiekiem. Aby osiągnąć swój cel, wykorzystuje różne metody. Nie kocha swojej żony, ale stara się zachować pozory, aby jego córka czuła, że ma stabilną rodzinę. Aleyna to jedyna osoba, którą tak naprawdę kocha. Dziewczyna jest nawiną marzycielką. Z góry zakłada, że każdy człowiek w jej otoczeniu jest dobry.

Berrin zawsze marzyła o życiu takim, jakie prowadzi jej kuzynka, która poślubiła majętnego biznesmena. Dlatego też chce, żeby jej córki wyszły za mąż za bogatych mężczyzn. Sama, aby stworzyć sobie namiastkę luksusowegi życia, przyjmuje wszystko, co daje jej Meral – m.in. stare meble i używane markowe ubrania. W czasie wizyt u swojej kuzynki pozwala sobie nawet na pouczanie służby. Staje się to powodem wielu kłótni w jej domu. Szczególnie Aysel nie podoba się to, co robi matka. Dziewczyna stara się przemówić jej do rozsądku, ale za każdym razem nic do niej nie dociera.

Aysel nie przepada za swoją kuzynką i jej rodziną. W przeciwieństwie do matki ma swoją dumę i godność. Nie chce chodzić w starych rzeczach Aleyny, które od niej dostała. Nie chce pracować w firmie jej ojca. Przez całe dzieciństwo zabawki i ubrania, które dostawała, były starymi zabawkami Aleyny. Casting do reklamy, w którym kiedyś brała udział, również wygrała Aleyna, choć przyszła tylko po to, aby ją wesprzeć. Dziewczyna ma ogromny żal do swojej kuzynki, ale mimo wszystko stara się utrzymywać z nią dobre relacje.

Nihal jest zupełnym przeciwieństwem swojej siostry. Podobnie, jak matka, od zawsze marzyła o tym, aby mieszkać w wielkiej willi, ubierać się w markowe rzeczy i jeść jedzenie, które do stołu podawać będzie służba. Podążając za swoimi marzeniami, dziewczyna wdaje się w romans z Azizem. Mężczyzna obiecuje jej, że rozwiedzie się z Meral. A po rozwodzie Nihal zamieszka z nim w willi. Dziewczyna ślepo wierzy w zapewnienia swojego kochanka, a jego prawdziwe intencje poznaje dopiero wtedy, gdy zachodzi w ciąże. Kiedy informuje Aziza o tym, że będą mieli dziecko, ten każe jej poddać się aborcji.

Po kilku latach do Stambułu wraca Karan, który chce dowieść, że jego ojciec nie popełnił samobójstwa, a został zamordowany. Mężczyzna chce zemścić się na mordercy, którym według niego jest były wspólnik ojca – Aziz Erdemli. Dlatego też przygotował plan. Zamierza rozkochać w sobie córkę swojego wroga, ożenić się z nią i w ten sposób przeniknąć do rodziny, aby zniszczyć Aziza od środka.

Kilka słów o pierwszym odcinku

Pewnego dnia, ze względu na swoją kuzynkę, Aysel zgadza się na spotkanie z Emirem, prawnikiem Aziza. Do kawiarni Aysel jedzie razem z Aleyną. Kuzynka błędnie interpretuje całą sytuację i sugeruje później Aysel, że ta podoba się Emirowi i że mężczyzna jest nią poważnie zainteresowany.

Wieczorem odbywa się kolacja w domu Erdemlich, na którą zaproszona jest i Aysel. W trakcie kolacji Aziz i jego matka Nefise nie kryją nie szczędzą komentarzy pod adresem Aysel i jej rodziny. Jednak największym upokorzeniem wieczoru dla dziewczyny okazuje się być propozycja Emira. Aysel, która nakręcona przez kuzynkę zrozumiała wszystko opacznie, czuje się bardzo upokorzona i zraniona, gdy zamiast matrymonialnej propozycji dostaje ofertę pracy. Dziewczyna robi wyrzuty swojej kuzynce i odchodzi płacząc. Po przejściu kilku metrów z bezsilności rzuca torebką i siada na krawężniku. I oto zjawia się Karan, który podnosi torebkę. Mężczyzna obserwuje dom Aziza i widząc Aysel, która stamtąd wyszła, bierze ją za Aleynę.

Rano do domu Berrin przychodzi Aleyna. Dziewczyna chce przeprosić Aysel i w ramach przeprosin wręcza jej bon podarunkowy. Aysel po raz kolejny mówi kuzynce, co myśli o jej postępowaniu i urażona odchodzi. Idąc na przystanek autobusowy po drodze spotyka Karana. Chłopak pyta Aysel wprost, czy mieszka ona w willi. Dziewczyna odpowiada, że tak i podszywając się pod swoją kuzynkę zgadza się, żeby Karan podwiózł ją do firmy. Po dojechaniu na miejsce Aysel mówi chłopakowi, że nie jest tą, za którą chwilę temu się podawała. Mimo to Karan prosi ją o numer telefonu.

Następnego dnia Karan zjawia się pod firmą. Celowo wjeżdża swoim motocyklem w auto Aleyny. Wszystko widzi Aysel, która chwilę później dowiaduje się prawdy. Okazuje się, że Karan spotykał się z nią tylko dlatego, żeby poznać Aleynę. Wieczorem dziewczyna spotyka się z Karanem. Mężczyzna wyjawia jej, dlaczego tak naprawdę interesuje go Aleyna. Prosi ją, aby pomogła mu się zemścić na Azizie. Aysel odmawia.

Dziewczyna rozpoczyna pracę w firmie. Przypadkiem podsłuchuje rozmowę telefoniczną Emira z Azizem, z której wynika, że dzisiaj zostanie wykonana aborcja. Aysel łączy fakty. Natychmiast wyrusza do kliniki i zabiera stamtąd siostrę. Dziewczyny rozmawiają na nabrzeżu. Nihal zwierza się siostrze ze wszystkiego. Aysel w związku z zaistniałą sytuacją zgadza się pomóc Karanowi. Opowiada mu o Aleynie ze szczegółami. Chce zemścić się na rodzinie Erdemli za wszystkie upokorzenia i cierpienie, którego doświadczyła przede wszystkim ona i jej siostra.

Oni tego nie ratują

Największym koszmarem tego serialu jest Dalma Colbay. Sama jej obecność na ekranie powodowała, że miałam ochotę rzucić ten serial. Nie dało się jej oglądać. Czytałam o niej niepochlebne opinie jeszcze przed premierą, ale dałam jej szansę… I nie wyszłam na tym najlepiej. Dalma sprawia wrażenie, jakby ciągle miała jedną minę. Czy była poważna, czy się śmiała, czy rozpaczała, czy planowała zemstę – zawsze odnosiłam takie wrażenie. Najgorszymi scenami w jej wykonaniu były sceny rozpaczy i płaczu, które były tak bardzo sztuczne, że aż bolało. W zasadzie to każda scena z jej udziałem bolała.

Wcale lepiej nie jest z Osmanem Sonantem. Czarny charakter jest tutaj jakiś wyblakły. Aziz, w którego się wciela, powinien budzić w widzu cały wachlarz emocji, a tymczasem nie budzi żadnych. Dobrze wykreowana zła postać generuje swego rodzaju otoczkę – kiedy bohater idzie (np. korytarzem firmy), razem z nim “idzie” jego chłód. Tutaj czegoś takiego nie było. Aziz jest tak samo mdły, jak inni. Wydaje się, jakby Osman w ogóle nie próbował aktorsko ratować tej postaci.

Nie wierzę, że to zaraz napiszę, ale wolałabym poczekać jeszcze o wiele dłużej niż oglądać Gökhana w tym serialu. Cieszyłam się, gdy dowiedziałam się, że wraca, a jego rola będzie inna niż wcześniejsze. I… Po raz pierwszy od ponad 3 lat coś nie pykło. Gökhan poziomem aktorskim dopasował się do całego serialu i jego pojawienie się na ekranie nie budziło u mnie kompletnie żadnych emocji. Ani z Dalmą, ani z Elif, Gökhan nie stworzył chemicznego duetu, choć z pewnością to nie tylko jego wina. Z Osmanem Sonantem nie miał okazji grać w zbyt wielu scenach, ale mimo wszystko, więcej emocji budziło we mnie tegoroczne grzybobranie niż relacja na linii Aziz – Karan. Pierwszy raz nie mogłam się doczekać finału serialu z Gökhanem. Naprawdę.

Po taniości

W tym serialu widać biedę. I niestety nie chodzi tutaj o wątek Berrin. Muzyka, kadry, scenariusz wszystko leży. Człowiek odnosi wrażenie, że serial został skreślony zanim w ogóle się zaczął… A raczej, jakby był z góry przygotowany jako “zapchaj dziura”. Muzyka brzmi tak, jakby komponował ją ktoś nowy w branży i nie miał pojęcia, co kupują widzowie. Choć odpowiada za nią Alp Yenier (m.in. genialny soundtrack „Pani Fazilet i jej córki”), to w nie ma niej nic ujmującego. Muzyka nie zapada w pamięć, ale można powiedzieć, że idealnie pasuje do serialu – jest tak samo mdła, jak i całą reszta. Za kadrami prezentującymi okazały Stambuł wręcz się tutaj tęskni. Jak w innych serialach czasami jest ich aż za dużo, tak tutaj są ich śladowe ilości. A szkoda, bo czasami naprawdę bardziej interesujące byłoby to miasto, niż to co się działo u bohaterów. Pomysł na cały scenariusz wydaje się być nijaki. Nikt nie przygotował planu B na wypadek, gdyby reytingi nie dopisały.

To nie jest dobry serial

O tym, że nie będzie to dobry serial przekonałam się już przy okazji pierwszego odcinka. Po raz pierwszy oglądając turecki serial nie czułam zupełnie nic. Kompletna emocjonalna pustka. Żadnego bohatera nie było mi żal. Sceny, które miały bawić, nie bawiły, a raczej irytowały. Niektóre sceny swym poziomem żenady dorównały „Tylko z tobą”. Tych bohaterów nie dało się poczuć. Właściwie główny wątek całego serialu został rozmyty, a raczej nie istniał. Historia, która miała opierać się na zemście została zamieniona w tanią operę mydlaną. Przez cały serial zamiast przybierającej na sile zemsty i kipiących nienawiścią scen między głównym bohaterem i głównym złym, mamy jedno wielkie nic. W sumie relacja Karan – Aziz zamyka się w jakiś 10 scenach, a zamiast niej widzowie otrzymują mdłą papkę.

Ocena końcowa: 1 grzywka na 10 możliwych.


Podaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *